Lata uciekają
Tak jak uciekają dni
Nie wiesz ile jeszcze będzie ich
Ciągle nieobecny gonisz ślepy tłum
Nie wiesz ile jeszcze będziesz tu
Nie, nie, nie tego chcę
Nie, nie, nie, nie
Daj mi chwilę
Tylko tyle
Chcę byś był już zawsze ze mną tu
Daj mi chwilę
Chociaż tyle
Ale nie zostawiaj nigdy już
Lepiej być może
Ciągle mówisz mi
Czemu nie chcę słuchać tego dziś
Przecież to co było
Znowu spotka nas
Ciągle czekam na kolejny raz
Wiem, że daleko stąd
Ktoś słyszy mnie
Daj mi chwilę
Tylko tyle
Chcę byś był już zawsze ze mną tu
Daj mi chwilę
Chociaż tyle
Ale nie zostawiaj nigdy już
Daj mi chwilę
Tylko tyle
Chcę byś był już zawsze ze mną tu
Daj mi chwilę
Chociaż tyle
Ale nie zostawiaj nigdy już
Francuz, gdy kocha, gotów jest
nawet w głowę strzelić sobie.
A ja żywego pana chcę,
co da mi klejnoty drogie.
Gdy pragniesz pieszczoty, to nie zapominaj,
że nie ma jak diamentów blask!
Całus jest miły... ale dziewczyna
musi płacić za swe mieszkanko oraz lunch.
Każdą z nas
już niszczy czas,
ty więdniesz, a facet chce wiać.
Lecz drogie kamieni urody nie zmienią,
nie ma jak diamentów blask!
Tiffany! Cartier!
Black star! Forst! Gorham!
Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale!
Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty
to nie ma jak diamentów blask!
Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty
niech klejnotem błyśnie, a jak nie,
to traci czas!
Graj z nim tak gdy hossa trwa,
bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa,
ten bydlak skruszony powróci do żony.
Nie ma jak diamentów blask!
Słyszałam o związkach, co są platoniczne,
lecz lepszy jest diamentów blask!
romanse są trwalsze i bardziej praktycznie,
gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da!
Płynie czas i niszczy nas,
a w kościach już łamie ciut, ciut...
Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany!
Diamenty!... Diamenty!...
Nie imitacje lecz diament!
My kochamy ich blask