Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Ty, piękny mój bajeczny

Czasem ciut niegrzeczny lecz mój
Gdy czoła stawiasz złu

Ja pójdę z Tobą wszędzie
Życia nam ubędzie
Na snach i pocałunkach stu

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj
I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj

Ja, wciąż nie idealny
Czasem ciut banalny
Lecz cóż
W naturze cudów brak

Dziś zrobię co potrafię
Każdy punkt na mapie Ci dam
Bo wszystko ma twój smak

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj

I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj

I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj


Taka prosta sprawa zdaje się

tu on tu ona leżą więc
śmieć zadana sobie wzajem
miłość zdrada kara
wszystko razem

jeszcze wczoraj tu widziano ich
tańcxzyli razem ona z nim
dziśaj on i ona mają
portret sylwet kredą na podłodze

kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
ciągle trzeba ranić
tego kogo kocha się najbardziej

obudzona z najgłębszego snu
przynaję - tak - to było tu
właśnie miałam ciebie zabić
za to żeś mnie zdradził
ty z nią - szkoda słów

i co z tego że to tylko sen
widzałam wszystko - uśmiech jej
sen był bardzi namacalny
nie dziw się że teraz gonię cię

kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
ciągle trzeba ranić
tego kogo kocha się najbardziej...


Wiosną lub początkiem lata

Pamięć figle płata
Ktoś do ucha szepnął wierszem
Słowa przenajszczersze

Mówił popatrz
Ja kocham
Ta chwila złota
Niechaj trwa

Choć czas będzie chciał na gorsze zmienić nas
Nie pozwala nam tu trwać
Wiem, że nas na taką miłość stać
Uwierz proszę w nas

Zimą lub jesienią słotną / smutną
Pamięć mam ulotną
Gdy się aura stała szpetna
Nikt do ucha już nie szeptał

Nie mówił popatrz
Ja kocham
Przyszła ochota
Prysnął czar

Bo czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył

Czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył w Nas