Ty, piękny mój bajeczny

Czasem ciut niegrzeczny lecz mój
Gdy czoła stawiasz złu

Ja pójdę z Tobą wszędzie
Życia nam ubędzie
Na snach i pocałunkach stu

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj
I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj

Ja, wciąż nie idealny
Czasem ciut banalny
Lecz cóż
W naturze cudów brak

Dziś zrobię co potrafię
Każdy punkt na mapie Ci dam
Bo wszystko ma twój smak

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj

I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj

I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj


Stoję naga

w majowej samotni
żaby skaczą
deszcz kroplą w mej dłoni

mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila

wtedy nagle
uchylam parasol
stoję naga
i jestem po stokroć

mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila

kici kici maj...
kici kici maj...

burza nagli
a myśli migocą
biegnę naga
i jestem tysiąckroć

mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila
mija w nas kolejna chwila

kici kici maj...