Ty, piękny mój bajeczny
Czasem ciut niegrzeczny lecz mój
Gdy czoła stawiasz złu
Ja pójdę z Tobą wszędzie
Życia nam ubędzie
Na snach i pocałunkach stu
Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj
I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj
Ja, wciąż nie idealny
Czasem ciut banalny
Lecz cóż
W naturze cudów brak
Dziś zrobię co potrafię
Każdy punkt na mapie Ci dam
Bo wszystko ma twój smak
Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj
I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj
Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj
I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj
jeśli ją spotkasz gdzieś przypadkiem
będziesz widział, kto to jest
jedna z tych kobiet, które mijasz
choć to rzadko zdarza się
myślałeś, że ich dawno nie ma
czasem jednak dziwisz się
o takich marzysz całe życie
a ona właśnie mija cię..
ref: czemu nie mówisz przy niej nic
ona wciąż czeka, uwierz mi
przestań się skradać i poddaj się
na pewno właśnie tego chce
dla niej uroda wadą jest
bo wie, jak trudno piękną być
a zachwyt twój jest bez znaczenia
dopóki nie wie o nim nic
jeżeli kocha, to na zawsze
dla niej czas nie liczy się
więc na co czekasz, podejdź bliżej
zanim znowu zniknie gdzieś...
bridge: w jej oczy spójrz, uśmiechnij się
gdy wahasz się, ona to wie
nic tu nie wygrasz, nie stracisz też
to przecież proste zapomnij się