W twoich słowach chłód
Deszczem łamie mnie w pół
To zdrady szpieg
Uciekajmy stÄ…d
Zanim zimny front
Przyniesie śnieg
Nim północny wiatr
Pól polarnych dal
PodszepnÄ… nie
Idzie zima
Liście zrywa
Mróz
Słońca blask
Wiosny szept
ZbawiÄ… nas
ZmieniÄ… CiÄ™
Słońca blask
Wiosny szept
ZbawiÄ… nas
ZmieniÄ… CiÄ™
Po kryjomu chodź
Nim się skończy noc
Mam tu kilka map
ZaprowadzÄ™ ciÄ™
Gdzie nie pada śnieg
Znam tajemny szlak
Nim północny wiatr
Pól polarnych …
ZbudzÄ… ciÄ™
Idzie zima
Liście zrywa
Mróz
Słońca blask
Wiosny szept
ZbawiÄ… nas
ZmieniÄ… CiÄ™
Słońca blask
Wiosny szept
ZbawiÄ… nas
ZmieniÄ… CiÄ™
Moja, moja, moja
to dziwne, patrzÄ™ w twoje oczy
i wydaje mi się, jakbym widział ciebie po raz pierwszy
Mówisz do mnie
moja - a ja jestem niczyja -
jak wiosna, co skowronkom i przebiśniegom sprzyja,
Moja, moja, moja
jesteś jak muzyka, przy której gwiazdy tańczą na niebie
Jak gwiazda,
która wieczorem we mgle gęstej moknie,
i jak smutny cień brzozy
porzucony na oknie
znajdziesz moje odbicie
we wszystkich wodach świata, lecz gdy zanurzysz dłonie,
ażeby je schwytać,
przecieknie ci przez palce,
poświatą ksieżyca.
Jesteś początkiem i końcem
moja, moja, moja
Taka prosta sprawa zdaje siÄ™
tu on tu ona leżą więc
śmieć zadana sobie wzajem
miłość zdrada kara
wszystko razem
jeszcze wczoraj tu widziano ich
tańcxzyli razem ona z nim
dziśaj on i ona mają
portret sylwet kredą na podłodze
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
ciągle trzeba ranić
tego kogo kocha siÄ™ najbardziej
obudzona z najgłębszego snu
przynaję - tak - to było tu
właśnie miałam ciebie zabić
za to żeś mnie zdradził
ty z nią - szkoda słów
i co z tego że to tylko sen
widzałam wszystko - uśmiech jej
sen był bardzi namacalny
nie dziw się że teraz gonię cię
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
ciągle trzeba ranić
tego kogo kocha siÄ™ najbardziej...