Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




W twoich słowach chłód

Deszczem łamie mnie w pół
To zdrady szpieg
Uciekajmy stąd
Zanim zimny front
Przyniesie śnieg

Nim północny wiatr
Pól polarnych dal
Podszepną nie
Idzie zima
Liście zrywa
Mróz

Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię
Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię

Po kryjomu chodź
Nim się skończy noc
Mam tu kilka map
Zaprowadzę cię
Gdzie nie pada śnieg
Znam tajemny szlak

Nim północny wiatr
Pól polarnych …
Zbudzą cię
Idzie zima
Liście zrywa
Mróz

Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię
Słońca blask
Wiosny szept
Zbawią nas
Zmienią Cię


nigdy nie zadrży mu ręka, 

kasuje po milion za strzał,
nikt nie trafia tak dobrze jak on
- ten gość, który złotą ma broń!

raz kryje się gdzieś w ciemnym kącie,
raz cicho wskakuje na dach.
jest obok tu, gdzieś blisko stąd,
ten gość co ze złota ma broń!

strzelanie do gości ma coś z namiętności,
przed akcją przychodzi dreszcz...
przebiegły i sprytny jest wciąż nieuchwytny,
a zjawia się kiedy chce!

już pada strzał i ktoś żegna się z życiem.
przerywa je zloty blask.
zapłać - sprzątnie każdego raz dwa
ten gość co bron złotą ma!

może śledzi ciebie lub mnie? czy padnie strzał? nie wie nikt, o nie!

strzelanie do gości ma coś z namiętności,
przed akcją przychodzi dreszcz...
przebiegły i sprytny jest wciąż nieuchwytny,
a zjawia się kiedy chce!

już pada strzał i skończyło się życie,
przerywa je złoty blask.
jeśli chcesz, żeby trupem ktoś padł,
daj milion załatwi go on!

on odda strzał, a śmierć przyniesie jego złota broń!


Wiosną lub początkiem lata

Pamięć figle płata
Ktoś do ucha szepnął wierszem
Słowa przenajszczersze

Mówił popatrz
Ja kocham
Ta chwila złota
Niechaj trwa

Choć czas będzie chciał na gorsze zmienić nas
Nie pozwala nam tu trwać
Wiem, że nas na taką miłość stać
Uwierz proszę w nas

Zimą lub jesienią słotną / smutną
Pamięć mam ulotną
Gdy się aura stała szpetna
Nikt do ucha już nie szeptał

Nie mówił popatrz
Ja kocham
Przyszła ochota
Prysnął czar

Bo czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył

Czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył w Nas