Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Moja, moja, moja

to dziwne, patrzę w twoje oczy
i wydaje mi się, jakbym widział ciebie po raz pierwszy

Mówisz do mnie
moja - a ja jestem niczyja -
jak wiosna, co skowronkom i przebiśniegom sprzyja,

Moja, moja, moja
jesteś jak muzyka, przy której gwiazdy tańczą na niebie

Jak gwiazda,
która wieczorem we mgle gęstej moknie,
i jak smutny cień brzozy
porzucony na oknie
znajdziesz moje odbicie
we wszystkich wodach świata, lecz gdy zanurzysz dłonie,
ażeby je schwytać,
przecieknie ci przez palce,
poświatą ksieżyca.

Jesteś początkiem i końcem
moja, moja, moja


Poniedzialek, wtorek, sroda, czwartek,

Piatek, sobota, niedziela - bulbes!

Zuntik - bulbes! Montik - bulbes!
Dinstik un mitvokh - bulbes!
Donershtik un fraytik - bulbes!
Shabes in a novene - a bulbe kugele!
Zuntik - vayter bulbes!

W naszym kraju dola taka,
Nie ma kuchni bez ziemniaka,
Bo jak sie czlowiek natyra
Ziemniak, kartofel lub pyra,
Czy to szabas, niedziela, czy swiatek-piatek,
To jest posilku poczatek.

Broyt mit bulbes! Fleysh mit bulbes!
Varme un vershere - bulbes!
Ober un vider - bulbes!
Eyn mol in a novene - a bulbe-kugele!
Zuntik - vayter bulbes!

Gdy nadchodza trudne czasy,
Kartofelki bez okrasy
Same na stole zostaja,
Ciesza sie ci, co je maja,
Bo dla zyda biednego i biednego goja
To sil do pracy ostoja.

Zuntik - bulbes! Montik - bulbes!
Dinstik un mitvokh - bulbes!
Donershtik un fraytik - bulbes!
Shabes in a novene - a bulbe kugele!
Zuntik - vayter bulbes!


Francuz, gdy kocha, gotów jest

nawet w głowę strzelić sobie.
A ja żywego pana chcę,
co da mi klejnoty drogie.

Gdy pragniesz pieszczoty, to nie zapominaj,
że nie ma jak diamentów blask!
Całus jest miły... ale dziewczyna
musi płacić za swe mieszkanko oraz lunch.

Każdą z nas
już niszczy czas,
ty więdniesz, a facet chce wiać.
Lecz drogie kamieni urody nie zmienią,
nie ma jak diamentów blask!

Tiffany! Cartier!
Black star! Forst! Gorham!
Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale!

Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty
to nie ma jak diamentów blask!
Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty
niech klejnotem błyśnie, a jak nie,
to traci czas!
Graj z nim tak gdy hossa trwa,
bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa,
ten bydlak skruszony powróci do żony.
Nie ma jak diamentów blask!

Słyszałam o związkach, co są platoniczne,
lecz lepszy jest diamentów blask!
romanse są trwalsze i bardziej praktycznie,
gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da!

Płynie czas i niszczy nas,
a w kościach już łamie ciut, ciut...
Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany!

Diamenty!... Diamenty!...
Nie imitacje lecz diament!
My kochamy ich blask