Taka prosta sprawa zdaje się

tu on tu ona leżą więc
śmieć zadana sobie wzajem
miłość zdrada kara
wszystko razem

jeszcze wczoraj tu widziano ich
tańcxzyli razem ona z nim
dziśaj on i ona mają
portret sylwet kredą na podłodze

kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
ciągle trzeba ranić
tego kogo kocha się najbardziej

obudzona z najgłębszego snu
przynaję - tak - to było tu
właśnie miałam ciebie zabić
za to żeś mnie zdradził
ty z nią - szkoda słów

i co z tego że to tylko sen
widzałam wszystko - uśmiech jej
sen był bardzi namacalny
nie dziw się że teraz gonię cię

kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
kryminalna miłość w nas
konkurs zadawania ran
kryminalna miłość w nas
komy kto dziś zada więcej nowych ran
ciągle trzeba ranić
tego kogo kocha się najbardziej...


Kiedy Jahwe stworzył Ziemię i Niebiosa,

Niebo było nagie. Ziemia była bosa.
Niebo odział w błękit. Ziemie obuł w czerń.
By nigdy jej wieczności nie zranił czasu cierń.

Niebo i Ziemie w Dniu Pierwszym stworzył Pan!
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam...

Kiedy Jahwe stworzył płomień oraz wodę,
Zawrzeć chcieli z sobą wiekuistą zgodę.
Ale Bóg oddzielił ogień od prawód.
By wszelki ziemski żywioł oddzielny żywot wiódł.

Ogień i wodę w Dniu Drugim stworzył Pan!
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam...

Kiedy Jahwe stworzył lasy i pastwiska,
Ich wysokość była jednakowo niska.
Jednak rosnąć drzewom kazał dobry Pan,
By każdy mógł rozpoznać swój przyrodzony stan.

Drzewa i trawy w Dniu Trzecim stworzył Pan.
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam...

Kiedy Jahwe stworzył księżyc i słoneczko,
Dzień i noc świeciło każde światełeczko.
Lecz im mądry stwórca czas osobny dał,
By każdy przeznaczenie na Bożym świecie znał.

Słońce i Księżyc w Dniu Czwartym stworzył Pan!
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam...

Kiedy Jahwe stworzył zwierząt różnorodność,
Dał im cudne barwy, gibkość i łagodność.
Lecz niektóre same pokazały kły,
By wiadomo było zawsze kto dobry jest, kto zły.

Zwierząt rodzaje w Dniu Piątym stworzył Pan!
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam...

Kiedy Jahwe w końcu i człowieka stworzył,
Poczuł się zmeczony, sen Go krótki zmorzył.
Lecz Go zaraz zbudził Lucefera śmiech,
Bo w ogrodzie rajskim człowiek w śmiertelny popadł grzech.

Niewdzięcznych ludzi w Dniu Szóstym stworzył Pan!
Lecz na tym świecie był nadal całkiem sam...
Jahwe chciał odetchnąć od wszelkiego dzieła
I stąd się tradycja Szabatowa wzieła -
Dzień się Siódmy świeci po mitręgi dniach,
By szatański śmiech nie dźwięczał w zmęczonych ludzkich snach.

Świeto Szabatu w Dniu Siódmym stworzył Pan!
Tańcem i śpiewem Jehowy chwalmy plan!