Johnny na urodziny Twe

w prezencie dam Ci - mnie
na całą noc
Johnny nim zdarzy się ten cud
przyjdź ogrzej serca chłód
o czwartej popołudniu

Johnny na urodziny Twe
w ramionach trzymaj mnie
nim zblednie mrok
Johnny w marzeniach pragnę mych
by dzień urodzin Twych
trwał cały rok

Johnny na urodziny Twe
mieć możesz całą mnie
przez długą noc
Johnny jak ja też o tym śnij
lecz nim to przejdzie -przyjdź
o czwartej popołudniu

Johnny w urodzin Twoich czas
być możesz ze mną raz
przez całą noc
Johnny w marzeniach pragnę mych
by dzień urodzin twych
trwał cały rok


Dziewczyna szamana 

Nie zazna nigdy snu
Dziewczyna szamana
Nie posłucha waszych słów
Rozpalone węgle
Ciągle chłonie z jego warg
Jak kapłanka diabła
Chce u stóp szamana spać
Byle nie ja...
Byle nie z nim...
Dziewczyna szamana
Patrzę w lustro czy to ja
I czy już się stało
To co się musiało stać
Byle nie ja...
Byle nie ty...
A tam
Tam nie ma nie ma mnie
Tylko Twoja twarz
To mówi mówi mówi mi wszystko
Ty jesteś nim
Było tak
Zakląłeś wziąłeś nie ma mnie tylko
Magia trwa
By mogło nagle zaistnieć
Ty i ja...
Dziewczyna szamana
Nie zazna nigdy snu
Ja to wiem bo sama
Już nie zasnę bez twych ust
Ja to wiem - umarłam
By żyć nowym życiem tu
Byle to ja...
Byle to ty...