Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zawsze

To słowo było
Czasem nieważne
Więc nie mów do mnie
Zawsze już
Nie trzeba kłamstw
Że aż po życia kres
Aż po życia kres
Pokaz mi jak
Powiedz jak
Teraz jest

Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień

Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej
Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień
Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej

Teraz
Ja tego pragnę
Chociaż nieszczera
Bywa chwila
Daj mi ją
Nie trzeba kłamstw
Że aż po życia kres
Aż po życia kres
Pokaz mi jak
powiedz jak
Teraz jest

Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień

Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej
Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień
Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej


Ty, piękny mój bajeczny

Czasem ciut niegrzeczny lecz mój
Gdy czoła stawiasz złu

Ja pójdę z Tobą wszędzie
Życia nam ubędzie
Na snach i pocałunkach stu

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj
I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj

Ja, wciąż nie idealny
Czasem ciut banalny
Lecz cóż
W naturze cudów brak

Dziś zrobię co potrafię
Każdy punkt na mapie Ci dam
Bo wszystko ma twój smak

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj

I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj

Choć wieje, pada, grzmi
Pochmurne przyszły dni
Przyśniłeś mi się
I w tym śnie bez końca trwa maj

I choć listopad zły
Złośliwie deszczem dżdży
We śnie ja proszę Ty
Kawałek słońca mi daj


Purim! Ad - lo - jada!

Purim! Ad - lo - jada!

Pośród wszystkich świąt radosnych
Święto Losów to zew wiosny.
Purim to karnawał dzieci i dorosłych,
Pełen śmiechu oraz barwnych szat.

Gdy tańczymy i śpiewamy,
Krzywd i trosk nie pamietamy!
Imię Boga Wszechmocnego wysławiamy -
Opiekuna naszych gniazd i stad!

W Purim wino pić wypada!
Ad - lo - jada! Ad - lo - jada!
Oto dzień czternasty, oto miesiąc adar!
Życzmy sobie wielu dobrych lat!

W Purim cichnie jeremiada!
Ad - lo - jada! Ad - lo - jada!
Tylko to, co dobre w pamięć nam zapada,
Jako Bożej Obecności ślad!

Purim! Ad - lo - jada!
Purim! Ad - lo - jada!

Z blasku wiosennego słońca
Można cieszyć się bez końca.
Purim dni ponure z kalendarza strąca,
By podłości było mniej niż zdrad.

Gdy tańczymy i śpiewamy,
Krzywd i trosk nie pamietamy!
Imię Boga Wszechmocnego wysławiamy -
Opiekuna naszych gniazd i stad!

W Purim cichnie jeremiada!
Ad - lo - jada! Ad - lo - jada!
Tylko to, co dobre w pamięć nam zapada,
Jako Bożej Obecności ślad!

Dnia narodzin nie pamiętasz.
Zgon to tajemnica święta.
Młodość jest błogosławiona i przeklęta.
Starość to spokojny świat bez dat.