Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zawsze

To słowo było
Czasem nieważne
Więc nie mów do mnie
Zawsze już
Nie trzeba kłamstw
Że aż po życia kres
Aż po życia kres
Pokaz mi jak
Powiedz jak
Teraz jest

Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień

Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej
Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień
Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej

Teraz
Ja tego pragnę
Chociaż nieszczera
Bywa chwila
Daj mi ją
Nie trzeba kłamstw
Że aż po życia kres
Aż po życia kres
Pokaz mi jak
powiedz jak
Teraz jest

Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień

Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej
Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień
Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej


Ty - wódkę za wódką w bufecie...

Oczami po sali drewnianej -
I serce ci wali.
(Czy pamiętasz?)
orkiestra
powoli
opada
przycicha
powiada,
że zaraz
(Czy pamiętasz, jak ze mną...?)
już znalazł
twój wzrok moje oczy,
już idziesz -
po drodze
zamroczy -
już zaraz
za chwilę...
(Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?...)
podchodzisz
na palcach
i zaraz
nad głową
grzmotnęło do walca
porywa - na życie i śmierć - do tańca

Grande Valse Brillante

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
Panną, madonną, legendą tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona ci wpadł?
Wylękniony bluźnierca,
Dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i mgle...
I tych dwoje nad dwiema,
Co też są, lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte
Wnet zakryte, i w dół,
Jakby tam właśnie były
I błękitem pieściły,
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

Gdy przez sufit przetaczasz -
Nosem gwiazdy zahaczasz,
Gdy po ziemi młynkujesz,
To udajesz siłacza.
Wątłe mięśnie naprężasz,
Pierś cherlawą wytężasz,
Będę miała atletę
I huzara za męża.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
Panną, madonną, legendą tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona ci wpadł?
Wylękniony bluźnierca,
Dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i mgle...
I tych dwoje nad dwiema,
Co też są, lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte
Wnet zakryte, i w dół,
Jakby tam właśnie były
I błękitem pieściły,
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

A tu noga ugrzęzła,
Drzazga w bucie uwięzła,
Bo ma dziurę w podeszwie
Mój pretendent na męża.
Ale szarpnie się wyrwie -
I już wolny, odeszło,
I walcuje, szurając
Odwiniętą podeszwą.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
Panną, madonną, legendą tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona ci wpadł?
Wylękniony bluźnierca,
Dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i mgle...
I tych dwoje nad dwiema,
Co też są, lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte
Wnet zakryte, i w dół,
Jakby tam właśnie były
I błękitem pieściły,
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.


jeszcze tango dźwięczy w uszach,

tango nie daje mi spokoju.
wracają razem z nim odległe dni,
najlepsze dni we dwoje.

jeszcze gra i dźwięczy w uszach
tango co burzy spokój w nas...
a kiedy tango gra, wraca dawny czas
miłości co łączyła nas

dobrze wiem, że słyszysz je
i tak jak ja wspominasz słodkie chwile
kiedy tańczyłeś tango
w ramionach tuląc mnie.

każdym razem gdy powraca
myślę o miłości naszej.
jak podarunek z dawnych dni
powraca tango do nas
i znów gra nam dalej chociaż dziś
nie ma cię tu.

wiem, że ty też wspominasz czas miłości
i tango gdy z czułością szeptałeś:
"kocham cię"