Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zawsze

To słowo było
Czasem nieważne
Więc nie mów do mnie
Zawsze już
Nie trzeba kłamstw
Że aż po życia kres
Aż po życia kres
Pokaz mi jak
Powiedz jak
Teraz jest

Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień

Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej
Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień
Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej

Teraz
Ja tego pragnę
Chociaż nieszczera
Bywa chwila
Daj mi ją
Nie trzeba kłamstw
Że aż po życia kres
Aż po życia kres
Pokaz mi jak
powiedz jak
Teraz jest

Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień

Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej
Dam ci dziś
Dokładnie jeden dzień
I tylko jedna noc,
Byś mnie nauczył duszy swej
Jeśli chcesz
Sekundy w trwanie zmień
Niech ci nie zadrży glos,
Słów słodycz szeptem we mnie wlej


Graj, klezmerska kapelo!

Przyjaciele się weselą!
Tyle szczęścia miałam,
Że się zakochałam,
Niby w fantastycznym śnie!

Rytm klezmerskiej kapeli
Gości rozochoci i ośmieli -
Będą krzyczeć: Gorzko!
A mój miły Joszko
Pocaluje mnie!

Już biały welon niosą,
Już młodą parę proszą,
By zechciala wsród szpaleru przejsc,
A potem lyk malutki
Koszernej czystej wódki
I juz mozna w nowe zycie wejsc...

Joszko chwycil mnie wpól,
Potem nosil na rekach
Posród rozbawionych gosci.
Nagle wskoczyl na stól
I zabrzmiala piosenka o milosci...

Oj, oj! Ciagle nie mozemy zostac sami!
Oj, oj! Chociaz nogi zaczynaja mdlec!

Cale zycie przed nami -
Trudne jak ten taniec z butelkami...
Trzeba z Tora w zgodzie
W tancu i na codzien
Równowage miec!

Graj klezmerska kapelo!
Przyjaciele sie wesela!
Otwieraja dusze,
Ale kapelusze
Wciaz na glowie sa!

Rytm klezmerskiej kapeli
Gosci rozochoci i osmieli!
Juz nie licza godzin
Starzy ani mlodzi,
Lecz zelówki dra!


Wiosną lub początkiem lata

Pamięć figle płata
Ktoś do ucha szepnął wierszem
Słowa przenajszczersze

Mówił popatrz
Ja kocham
Ta chwila złota
Niechaj trwa

Choć czas będzie chciał na gorsze zmienić nas
Nie pozwala nam tu trwać
Wiem, że nas na taką miłość stać
Uwierz proszę w nas

Zimą lub jesienią słotną / smutną
Pamięć mam ulotną
Gdy się aura stała szpetna
Nikt do ucha już nie szeptał

Nie mówił popatrz
Ja kocham
Przyszła ochota
Prysnął czar

Bo czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył

Czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył w Nas