jeśli ją spotkasz gdzieś przypadkiem
będziesz widział, kto to jest
jedna z tych kobiet, które mijasz
choć to rzadko zdarza się
myślałeś, że ich dawno nie ma
czasem jednak dziwisz się
o takich marzysz całe życie
a ona właśnie mija cię..
ref: czemu nie mówisz przy niej nic
ona wciąż czeka, uwierz mi
przestań się skradać i poddaj się
na pewno właśnie tego chce
dla niej uroda wadą jest
bo wie, jak trudno piękną być
a zachwyt twój jest bez znaczenia
dopóki nie wie o nim nic
jeżeli kocha, to na zawsze
dla niej czas nie liczy się
więc na co czekasz, podejdź bliżej
zanim znowu zniknie gdzieś...
bridge: w jej oczy spójrz, uśmiechnij się
gdy wahasz się, ona to wie
nic tu nie wygrasz, nie stracisz też
to przecież proste zapomnij się
Poniedzialek, wtorek, sroda, czwartek,
Piatek, sobota, niedziela - bulbes!
Zuntik - bulbes! Montik - bulbes!
Dinstik un mitvokh - bulbes!
Donershtik un fraytik - bulbes!
Shabes in a novene - a bulbe kugele!
Zuntik - vayter bulbes!
W naszym kraju dola taka,
Nie ma kuchni bez ziemniaka,
Bo jak sie czlowiek natyra
Ziemniak, kartofel lub pyra,
Czy to szabas, niedziela, czy swiatek-piatek,
To jest posilku poczatek.
Broyt mit bulbes! Fleysh mit bulbes!
Varme un vershere - bulbes!
Ober un vider - bulbes!
Eyn mol in a novene - a bulbe-kugele!
Zuntik - vayter bulbes!
Gdy nadchodza trudne czasy,
Kartofelki bez okrasy
Same na stole zostaja,
Ciesza sie ci, co je maja,
Bo dla zyda biednego i biednego goja
To sil do pracy ostoja.
Zuntik - bulbes! Montik - bulbes!
Dinstik un mitvokh - bulbes!
Donershtik un fraytik - bulbes!
Shabes in a novene - a bulbe kugele!
Zuntik - vayter bulbes!
Moja, moja, moja
to dziwne, patrzę w twoje oczy
i wydaje mi się, jakbym widział ciebie po raz pierwszy
Mówisz do mnie
moja - a ja jestem niczyja -
jak wiosna, co skowronkom i przebiśniegom sprzyja,
Moja, moja, moja
jesteś jak muzyka, przy której gwiazdy tańczą na niebie
Jak gwiazda,
która wieczorem we mgle gęstej moknie,
i jak smutny cień brzozy
porzucony na oknie
znajdziesz moje odbicie
we wszystkich wodach świata, lecz gdy zanurzysz dłonie,
ażeby je schwytać,
przecieknie ci przez palce,
poświatą ksieżyca.
Jesteś początkiem i końcem
moja, moja, moja