Dziewczyna szamana
Nie zazna nigdy snu
Dziewczyna szamana
Nie posłucha waszych słów
Rozpalone węgle
Ciągle chłonie z jego warg
Jak kapłanka diabła
Chce u stóp szamana spać
Byle nie ja...
Byle nie z nim...
Dziewczyna szamana
Patrzę w lustro czy to ja
I czy już się stało
To co się musiało stać
Byle nie ja...
Byle nie ty...
A tam
Tam nie ma nie ma mnie
Tylko Twoja twarz
To mówi mówi mówi mi wszystko
Ty jesteś nim
Było tak
Zakląłeś wziąłeś nie ma mnie tylko
Magia trwa
By mogło nagle zaistnieć
Ty i ja...
Dziewczyna szamana
Nie zazna nigdy snu
Ja to wiem bo sama
Już nie zasnę bez twych ust
Ja to wiem - umarłam
By żyć nowym życiem tu
Byle to ja...
Byle to ty...
Życzę Ci
by z tobą był
taki jak był ze mną
życzę ci
by kochał cię choć tak jak kochał mnie
życzę ci
by budził cię
szeptem w środku nocy
tych dotknięć aż po świt
to tego życzę ci dziś
życzę ci
byś jeszcze dziś mogła poznać prawdę
twa sukienka pręży się
już sama chciałaby iść
dziś twój ślub
stoję tu
mówię coś
śmieję się
welon twój
bukiet twój
wybiegam nagle biegnę gdzieś...
dziś twój ślub
stoję tu w studni twej
moje łzy
kochaj go
aż po grób
z całego serca życzę ci...
dziś twój ślub...
Spójrz jak
złapałeś mnie
w niewidzialną sieć
twoich słów
spójrz jak
paraliżujesz mnie
delikatnie sącząc jad
do mych ust
bronię się skrzydłami bo
jeszcze chwilę chcę bronić się
macham lecz w ramiona twe
osłabiona tak wpadać chcę
moje dłonie
już ciebie chcą
moje ciało...
ciało chce
tylko ja mówię: nie nie nie...