Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Francuz, gdy kocha, gotów jest

nawet w głowę strzelić sobie.
A ja żywego pana chcę,
co da mi klejnoty drogie.

Gdy pragniesz pieszczoty, to nie zapominaj,
że nie ma jak diamentów blask!
Całus jest miły... ale dziewczyna
musi płacić za swe mieszkanko oraz lunch.

Każdą z nas
już niszczy czas,
ty więdniesz, a facet chce wiać.
Lecz drogie kamieni urody nie zmienią,
nie ma jak diamentów blask!

Tiffany! Cartier!
Black star! Forst! Gorham!
Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale!

Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty
to nie ma jak diamentów blask!
Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty
niech klejnotem błyśnie, a jak nie,
to traci czas!
Graj z nim tak gdy hossa trwa,
bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa,
ten bydlak skruszony powróci do żony.
Nie ma jak diamentów blask!

Słyszałam o związkach, co są platoniczne,
lecz lepszy jest diamentów blask!
romanse są trwalsze i bardziej praktycznie,
gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da!

Płynie czas i niszczy nas,
a w kościach już łamie ciut, ciut...
Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany!

Diamenty!... Diamenty!...
Nie imitacje lecz diament!
My kochamy ich blask


Mili goście, przybywajcie

Wszystkich zapraszamy!
Na międzyplanetarne party
Jakiego nie znamy

Lepszej nie ma dziś zabawy
W całej galaktyce
Gdy nas złączą podniebnego
Tańca tajemnice

Tańcz, tańcz, tańcz
Kosmiczna rewolucja!
Bang, bang, bang
W serca kwiatami

Tańcz, tańcz, tańcz
Kosmiczna odyseja
Bang, bang, bang
Kto nie jest z nami

Kosmonauci i kosmici
Bogowie i boginie
Nieważne, jaki jest twój styl
I jakie nosisz imię

Meteory i komety
Cud mężczyźni i ich kobiety
Na orbitach wszystkich planet
Złączył nas kosmiczny taniec
Tak namiętni w czasu pętli
Całkiem tańcem opętani
Nie ma granic, tu nie ma granic
Przybywajcie, zapraszamy !


Wiosną lub początkiem lata

Pamięć figle płata
Ktoś do ucha szepnął wierszem
Słowa przenajszczersze

Mówił popatrz
Ja kocham
Ta chwila złota
Niechaj trwa

Choć czas będzie chciał na gorsze zmienić nas
Nie pozwala nam tu trwać
Wiem, że nas na taką miłość stać
Uwierz proszę w nas

Zimą lub jesienią słotną / smutną
Pamięć mam ulotną
Gdy się aura stała szpetna
Nikt do ucha już nie szeptał

Nie mówił popatrz
Ja kocham
Przyszła ochota
Prysnął czar

Bo czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył

Czas nagle dziwnie pozamieniał nas
Nie pozwolił nam tu trwać
Choć nas na tę miłość było stać
Nie uwierzył w Nas